Blog
Ceramika raku. Oto, co pokazuję na swojej stronie. Rzeczy trzeba jakoś nazywać i być może ta nazwa jest najlepsza. Oczywiście raku ma swoją historię, współczesność i, jak mniemam, wspaniałą przyszłość.
MOJE RAKU. DLACZEGO I JAK? CZĘŚĆ II
W pierwszej części pisałem o masach do techniki raku oraz jak tworzę swoje prace (część I). Zapraszam do lektury dalszego ciągu.
Pozornie wygląda to jak w filmie „Rejs” – nuda, nic się nie dzieje. To nie do końca prawda. Obiekty trzeba umieć dobrze wysuszyć, w przeciwnym razie ma zastosowanie zasada: „nawet najlepszy ceramik ma do 50% strat”.
MOJE RAKU. DLACZEGO I JAK? CZĘŚĆ I
Moja mama i tato mieli talent plastyczny. Pamiętam ogromną kukiełkę – kominiarza, wykonaną przez mamę. Miał cylinder, drabinkę, roboczy ubiór ze starego mundurka szkolnego oraz głowę zrobioną z masy papierowej, świetnie pomalowaną. Tato potrafił i lubił rysować. Przeglądałem jego zeszyty pełne rysunkowych notatek. Dobra kreska. Jedno z pierwszych „zadań” plastycznych dostałem właśnie od niego. Był to kapelusik góralski z plasteliny. Dość późno zacząłem mówić a język plastyki – rysunek i rzeźba były sposobem, którym najchętniej (i skutecznie) się porozumiewałem.
Ceramika raku. Co to jest i skąd pochodzi?
Ceramika raku powstała w XVI wieku w Japonii. Pierwotnie służyła do ceremonii herbaty. Tak zazwyczaj zaczyna się opis. Centrum japońskiego raku było Kioto. Nazwa pochodzi od pałacu Jurakudai, który wybudował tam Hideyoshi Toyotomi, najbardziej wpływowy dowódca i polityk ówczesnej Japonii. Był on mecenasem mistrza ceremonii herbaty – Sen no Rikyu, nadał też rodzinie ceramików pieczęć i nazwisko RAKU.
Odwiedź mój sklep
Zadzwoń
(+48) 506218853
Napisz do mnie
Media społecznościowe


